Tatry 1961- wspomnienia Jacka Grzybały

Zamarła Turnia Janusz Kubica ratownik TOPR w Zakopanem zginął w katastrofie helkikopteru 1994 w Tatrach. Po prawej Jan Grzybała ( Asiek ) zgiął w lawinie pod Wysoką na Słowacji w 13 listopad2004 ro

Artykuł ten poświęcam pamięci memu bratu Janowi Grzybale (Aśkowi) i Januszowi Kubicy, który był przyjacielem mego brata i partnerem po linie.

Robiąc porządek w moich papierach i dokumentach znalazłem ciekawą rzecz. Są to wspomnienia z mojej pierwszej wyprawy w TATRY w 1961  roku. Co ciekawe te wspomnienia były spisane ponad 50 lat temu, to jest w 1964 roku, gdy byłem jeszcze uczniem liceum 10 klasy. Podaje oryginalną   pisownie, nic nie zmieniam. Obszar mojej wędrówki obejmuje całe Tatry Zachodnie + Halę Gąsienicową, Murowaniec. Jedynie ostatni dzień to wyprawa na ORLĄ  PERĆ  – opis wspomnienie jest pisany teraz  z pamięci i w oparciu o zdjęcia, które wykonałem aparatem marki PENTACON FB ze światłomierzem. Będzie też podsumowanie całej wyprawy oraz uwagi, które nasunęły mi się teraz po 50 latach i krótkie wspomnienie o naszym przewodniku panu Tadeuszu Jagoszu artyście fotografiku z Bielska Białej. Czytaj dalej

Share Button

Kopystańka

 

Otwieramy bramę Karpat, kontynuujemy odkrywanie pogórzy, jednak przypomnieć sobie musimy czym wyróżnia się klimat i specyfika miejsc, które chciałbym jak najczęściej przedstawiać z racji moich korzeni istotnych dla mej górskiej pasji. Czytaj dalej

Share Button

Pasmo Bukowicy

DSC_0165

Wschodnia część Beskidu Niskiego to potężny, rozległy obszar mało zaludniony i stosunkowo nieczęsto przez turystów odwiedzany. Właściwe dla tych niewysokich gór puste doliny nieistniejących dziś już wsi, a także zwarte kompleksy leśne poprzecinane sporadycznie trasami turystycznymi  wyrażają atmosferę tej krainy. Główny Szlak Beskidzki biegnie tędy z północnego zachodu na południowy wschód. Prowadzi on na sporym odcinku zalesioną wierzchowiną zwaną Pasmem Bukowicy. Jest to potężny wał którego północne stoki opadają w kierunku Pogórza Bukowskiego, południowe natomiast kierują się w stronę doliny Wisłoka płynącego wzdłuż drogi Jaśliska – Komańcza. Czytaj dalej

Share Button

Mniej znane miejsca w polskich Karpatach

 

DSC02651

Wiele jest miejsc w Karpatach mniej znanych, wręcz hermetycznych lub po prostu zapomnianych. Olbrzymie przestrzenie, góry skaliste, ostre i poszarpane, oraz łagodne, zielone wzgórza, czy też magiczne pasma połonin. Najwięcej jednak dzieje się w dolinach … W nich właśnie ukrywa się historia Karpat – historia potężna, bardzo tragiczna, lecz pasjonująca. Często pomijane Pogórza Karpackie potrafią w rzeczywistości nader wyraźnie zaintrygować, przyciągnąć uwagę, oraz wpłynąć emocjonalnie na chęć powrotu do lasów, dolin i na niewysokie, poprzecinane licznymi potokami wzgórza. Takie miejsca staram się dostrzegać w górach mojego życia i takich miejsc pragnę przedstawić jak najwięcej. Niektóre z nich są elementami konkretnej wędrówki, inne mimo iż odbyte w formie bardziej komfortowej ( samochód ) jednak zachowane w pamięci jako niezwykłe wycieczki krajoznawcze. Takich wycinków oraz wszelakich ciekawostek pochodzących z różnych miejsc i zebranych w całość, dotąd na blogu nie było. Spowodowane jest to tym, iż miejsca te jakkolwiek wielce ciekawe i historyczne, nie znalazły się w relacjach z wędrówek ze względu na zbyt krótki czas marszu. Przenieśmy się więc dziś wspólnie wyobrażonym sobie przez nas wehikułem od Pogórzy Karpackich, przez Bieszczady po Beskid Niski. Czytaj dalej

Share Button

Wspomnienia z bieszczadzkiej granicy … 50 lat temu

CIEKAWOSTKA    HISTORYCZNA   Z  1964   ROKU..

Pan Jacek Grzybała – znany  czytelnikom bloga przewodnik, pamiętający magiczne Bieszczady z lat 60 – tych, nadesłał krótki aczkolwiek ciekawy tekst dotyczący dawnej granicy polsko – radzieckiej w Bieszczadach. Ponieważ lubimy karpacką historię, oraz legendy i wspomnienia ludzi związanych z tym jakże ciekawym łańcuchem górskim, zamieszczam dla Was czytelnicy niecodzienny rarytas. Zapraszam do przejrzenia.

IMG_3763 (1)

Czytając wpisy i oglądając  zdjęcia na blogu „Karpacki las”  zobaczyłem   ciekawe   miejsca   związane  z  dawną  granicą  ZSRR/RUMUNIA ( wcześniej II Rzeczypospolita  / Rumunia. Czytaj dalej

Share Button

W Beskidzie Niskim

Tuż przy południowych krańcach naszego kraju, w zachodniej części Beskidu Niskiego toczy swe wody potok Sidława. Leniwy nurt spowodowany nieznośnym upałem i następującą z tego faktu suszą nie napawa mnie optymizmem – źródliska Sidławy to ponoć piękne miejsce, trudno jednak dostępne i niełatwe w odnalezieniu, myślę więc że dzisiejsza wędrówka z racji wspomnianego gorąca, przeraźliwej duchoty oraz ledwie widocznej strugi potoku w górnym jego biegu nie pozwoli mi dziś na długie i mozolne poszukiwanie nieodkrytego dotychczas miejsca – meandry Sidławy … To własnie one poczekają do następnego razu – dziś podejdę  możliwie jak najszybciej w rejon szlaku granicznego, by przez Beskidek odwiedzić dawno nie widziany cmentarz wojenny nr 46, który będzie jednym z wielu etapów dzisiejszego, całodniowego marszu, który doprowadzi mnie również do niewielkiej wsi łemkowskiej zwanej Konieczna, następnie drogą leśną znaczoną żółtym paskiem ku nieistniejącej już dziś, lecz działającej bardzo mocno na wyobraźnię Radocynie … Następnie ścieżką trawersującą grzbiet nad również piękną doliną wsi zwanej kiedyś Czarne.

Czytaj dalej

Share Button

KOLEJKOWE  OPOWIEŚCI   BIESZCZADY

DSCN7323

Dziś na blogu przedstawiam kolejne opowieści Pana Jacka Grzybały, którego postać mieliście okazję już tutaj poznać. Zapraszam do poczytania dalszej części informacji o bieszczadzkiej kolejce.

Historia    Bieszczadzkiej  Kolejki   Leśnej    jest  już  dobrze  znana  i opisana  w  literaturze   przewodnickiej  ale   najlepsze  są   opowieści  z  pierwszej  ręki    czyli  od   kolejarzy  pracujących   w  ruchu   przy      obsłudze  pociągów. Czytaj dalej

Share Button

Opołonek

 

DSC_0669

Krótkie chwile spędzone na Kińczyku Bukowskim dobiegają końca – teraz przede mną kolejna część długiej wędrówki, wielce ekscytującej przygody której celem głównym jest Opołonek ( 1028 m ). Na samym krańcu Bieszczadów czeka na mnie góra być może nie tak spektakularna jak Kińczyk, czy też wszystkie znane nam połoninne szczyty Bieszczadów Wysokich – jest również wyraźnie mniejsza i niemal w całości zalesiona. Gwiazda Opołonka świeci zupełnie niepodobnie w zestawieniu z powyższymi – przede wszystkim jest najdalej na południe wysuniętym szczytem naszego kraju, ( nie punktem ), mimo że taką informację często podają przeróżne źródła. Na południowo-wschodnim stoku góry Opołonek, kilkaset metrów od szczytu, znajduje się siodło bez nazwy (słupy graniczne nr 219) – ono właśnie stanowi najdalej wysunięty na południe punkt – 49°00’07.33″N, 22°51’34.87″E. Opołonek dodatkowo działa na wyobraźnię jako miejsce niedostępne, oddalone znacznie od siedzib ludzkich, pogrążone w głębi karpackiej puszczy, wyjątkowo pięknie prezentującej tu liczne starodrzewia. Ruszam więc dalej – przede mną sporo kilometrów marszu, a dzień przecież jest już dość krótki o tej porze roku. Postaram się jednak zobaczyć i przeżyć przez ten czas jak najwięcej … Czytaj dalej

Share Button

Kińczyk Bukowski

Odległy narożnik południowo – wschodniej Polski, to obszar nieodwiedzany, nadzwyczaj dziki i wręcz zakazany. Miejsce które od dziesięcioleci narzucało się w myślach turystów, przewodników oraz eksploratorów karpackich pustkowi. Dawniej ” Bieszczadzki Worek ” czyli zamknięta enklawa stworzona na potrzeby dostojników z czasów PRL – u … Dziś mimo nowych, lepszych czasów, teren nieoznakowany, strzeżony przez służby graniczne, jest jakby zapomniany, pozornie nienamacalny i enigmatyczny. W przeszłości każdy przyszły przewodnik, stawiał sobie za honor nielegalne wejście w zakazaną strefę południowo – wschodniej szpicy Polski. Teraźniejszość pokazuje kolejny odcinek zmagań z absurdami … Strona polska nie zezwala na wejście – kraj naszych wschodnich sąsiadów, mimo że restrykcyjny, jawiący się często Polakom jako świat nonsensów i paranoi daje zezwolenia zorganizowanym grupom turystycznym na wejście od strony ukraińskiej na szczyt Kińczyka … Dziś osobiście wchodzę od strony polskiej – odbędę całodniowy marsz, startując z Wołosatego na Kińczyk Bukowski i dalej ku Przełęczy Żydowski Beskid, skąd wyruszę na Opłonek – najdalej na południe wysunięty wierzchołek Polski. Wędrówkę zakończę przechodząc tuż obok umownego źródła Sanu o którym pisałem w przeszłości idąc następnie starą drogą aż do Bukowca … Czytaj dalej

Share Button

Hyrlata

DSC_0932

Najdziksze fragmenty polskich Bieszczadów odnaleźć można w zachodniej ich części. Tam właśnie, między dolinami Solinki oraz Roztoczki, niewiele dalej na północ od granicy państwa, wcisnęło się małe, lecz stosunkowo nieucywilizowane jeszcze pasmo Hyrlatej. Obszar mniej znany i nieczęsto odwiedzany, słabo oznakowany i postrzegany przez znających Bieszczady jako miejsce szczególnego bytowania niedźwiedzi … Niepopularny masyw górski, oferuje nam widoki przepiękne, może nie tak spektakularne jak z Halicza czy też z Tarnicy, ale i tu przecież przy odpowiedniej pogodzie zobaczyć można dalekie Tatry … Pasmo Hyrlatej to grzbiet być może najmniej znany szerszej grupie turystów odwiedzających Cisną czy też Wetlinę, czas zatem przedstawić na blogu Bieszczady zapomniane a już na pewno mniej komercyjne … Czytaj dalej

Share Button