Chomińskie – wzgórze na Pogórzu Przemyskim

Wzgórze Chomińskie widziane z rejonu Wzgórza nad Trójcą

Rozległe, pokryte lasem, zielone wzgórza przebiegające równolegle do siebie, zawierające liczne długie i wąskie doliny nieczęsto odwiedzane, mało znane i nieodgadnione … Stanowią one wyzwanie dla nielicznych śmiałków pragnących w odosobnieniu przeżywać długie wędrówki spowodowane potężnymi odległościami w terenie nieprzystosowanym wciąż do komercyjnej turystyki. Atmosfera tego najdzikszego z Pogórzy Karpackich jest jednak wyjątkowa. Niecodzienność tego zjawiskowego charakteru uwydatnia się szczególnie wtedy, gdy spojrzymy na Bieszczady sprzed 30 lat i pragniemy chęci powrotu do tego co widzieliśmy w latach 60 – 70 XX wieku. Dzikość, pustka, tajemniczość oraz potężna historia. Wprawdzie połonin rzeczywistych tu brak, jednak, prócz nieprzebytych lasów maszerować będziemy przez świetliste łąki położone na grzbietach niewysokich gór – tak zwane połoninki, które wciąż nie zarosły, są bardzo widokowe, ukazujące atmosferę sprzed lat. Piękno i dzikość, historia oraz odosobnienie – Pogórze Przemyskie to skraj polskich Karpat, ostatni bastion Karpat Zachodnich, które orientacyjnie na szosie Tyrawa Wołoska – Kwaszenina przechodząc w pasmo Gór Sanocko Turczańskich stają się Karpatami Wschodnimi. Dziś słów kilka o najpiękniejszym z Pogórzy, o niesamowitych okolicach Birczy, wyjątkowych wręcz, na miarę Beskidu Niskiego terenach zdziczałych. Zobaczymy Wzgórze Chomińskie, piękne przysiółki, miejsca historyczne, tuż przy dalekobieżnym szlaku turystycznym.

Jedno z najbardziej intrygujących miejsc Pogórza Przemyskiego … Okolice Birczy znam z okien autokaru od dziecka, gdy jeździłem trasą Przemyśl – Ustrzyki Dolne w okresie ferii oraz wakacji do rodziny w szeroko pojęte Bieszczady, a ściślej w Góry Słonne. Bircza to taka większa miejscowość o charakterze miasteczka  na dzikim pustkowiu, gdzie wioski to właściwie malutkie osady. Wokół las, wilki, leśnicy – właśnie taki klimat pamiętam … Bircza – Olszany – Krasiczyn. Leśnicy – ich zielone kurtki i kapelusze – domki specyficzne, znów Krasiczyn, Bircza, Trzcianiec, oraz Cisowa. Leśniczy był kimś w tamtym małym świecie pokrytym lasami, gdzie droga główna biegła niczym w gardziel wilka – ostre, spektakularne serpentyny – Korzeniec, Krępak Kuźmina … Ziły, Kamazy, potężne bale jodłowe, a tuż za nimi stary jelcz kursowy, potocznie „ogórek”, w którym biegi zmieniane wielką wajchą były nieodłączną częścią wspaniałego spektaklu, jaki przeżywało dziecko jadące daleko w góry. Nawet dziś podróżując autem przypomina się wszystko, każdy fragment drogi i te nazwy : Jureczkowa, Wojtkowa i Liskowate. Wszystkie znane na pamięć. Gdy już Krościenko było blisko, oznaczało to że dojeżdżamy do Ustrzyk i zacznie się kolejna przygoda. W następnych latach słuchałem KSU, i nie tylko Bieszczady istniały w wyobraźni. Takie samo było Pogórze Przemyskie i Góry Sanocko Turczańskie, a najbardziej pamiętną była Bircza i kilkuminutowy postój, jako że większa miejscowość – obok przystanku niewielka kamieniczka a w niej … knajpa jak na dzikim zachodzie i tłumy pijanych młodych i starych – obrazy piękne i niezapomniane. Dziś knajpy nie ma, ale Bircza zdawać by się mogło niewiele się zmieniła. Świat niemal ten sam – karpacka puszcza, bieda, bezrobocie – w nocy wilki wyją, tylko punkowców birczańskich chyba już brak …

Chomińskie widziane polanek pod Jaworowem. W dole Łodzinka Górna

Wąska dróżka biegnąca od Birczy w stronę jednego z przysiółków rozłożonych na północno – zachodnich stokach wzgórza Chomińskie jest nadzwyczaj stroma i fatalnie utrzymana. Mimo to jej malowniczy charakter przyprawia o zawrót głowy. Niewielkie wiejskie obejścia, drewniane chaty, przydrożne krzyże oraz widoki na zachód, południe i spomiędzy drzew na północ. Jest to fragment dalekobieżnego szlaku czerwonego, biegnącego z Przemyśla przez Birczę do Sanoka. Zarazem najbardziej widokowy jego fragment.

Wzgórza pokryte puszczą i bogate w zwierzynę.

Rejon Chomińskiego intryguje – z jednej strony rozrzucone osady ludzkie, po przeciwnej natomiast rozległe pustkowia bądź potężne ostępy leśne. Wzgórze wraz z najbliższą  okolicą ma swą historię, wystarczy zejść nieco w dół na wschód i odnaleźć ustawiony przy skraju lasu obelisk.

Pomnik bohaterów Bitwy o Birczę. Ustawiony został na wschodnim stoku wzgórza przy ścieżce wiodącej do pozostałości zabudowań PGR-u z Łodzinki Górnej, oraz w stronę Przełęczy nad Łodzinką, od której wąska, leśna ścieżka prowadzi do rezerwatu ” Krępak”. Bitwa rozegrała się 12 września 1939 r. Polscy żołnierze 24 Dywizji Piechoty oraz włączonej do niej rozbitej pod Krosnem II Brygady Górskiej. rozciągnięci w linii 8 km przez niemal cały dzień dawali skuteczny opór siłom niemieckim 2 dywizji strzelców górskich. Powodzenie obrony przejścia górskiego w stronę Przemyśla, miało realną szansę powodzenia, jednak błędne rozkazy odgórne zniweczyły poświęcenie, zachwiały wiarę i zmusiły do wycofania dywizji, która poniosła ogromne straty. Początkowo w bitwie wspomóc walczących miała 11 Karpacka Dywizja Piechoty wykonując natarcie od północy, jednak decyzja Grupy Operacyjnej o odwołaniu tejże dywizji poskutkowała brakiem informacji dla walczących o jej wycofaniu. Obrońcy walczyli w przeświadczeniu nadciągającej pomocy i nawet później po wycofaniu się, wciąż czekali powyżej drogi  na nadejście przyjacielskich posiłków. Wieczorem dopiero, odebrano spóźniony rozkaz o przerwaniu działań obronnych …

Krwawe wzgórza – Najwięcej krwi przelanej uświadczono w rejonie oddalonego na południowy wschód wzgórza Jaworów oraz na wzgórzu znajdującym się po prawej stronie Chomińskiego tuż za nieistniejącą dziś kapliczką, która została wraz ze znajdującym się w nim świętym obrazem zdemolowana przez karabiny maszynowe. Wzgórze zwane krwawym 482 m bądź 477 m ( w zależności od źródeł ), wspomniany Jaworów, Chomińskie, oraz droga przemyska  w rejonie Korzeńca oraz Boguszówki były szczególnymi punktami zapalnymi Bitwy o Birczę.

Bociania Droga – tak przynajmniej wynika z zapisków mówiących o drodze między Chomińskim a Łodzinką. Mogła być częścią dróg pątniczych biegnących w stronę Kalwarii Pacławskiej, jednak znaczenia tego toponimu nie znam.

Była tu kiedyś kapliczka …

Idąc na południe, około 400 m od wierzchołka odnajdziemy niewielki las. Tuż przy jego skraju, stała w przeszłości kapliczka zniszczona podczas działań wojennych. Jej pozostałości były widoczne jeszcze całkiem niedawno. Dziś ślad po nich zniknął …

Okolice Birczy widziane z Chomińskiego

Krajobraz okolic Chomińskiego tuż po zimie. Posępne, mgliste obrazy sennego świata. Na ścieżkach i drogach od dawna pusto, a miejscowi wyczekują wiosny w swych zagrodach. Wokół cisza – nie ma turystów, nie ma schronisk, nie ma komercji … I tylko wiatr hula w polu. Kto chętny zobaczyć świat, którego brak w kolorowych prospektach?

Wzgórze Chomińskie oferuje zjawiskowe wschody oraz zachody słońca. Przy dobrej przejrzystości powietrza, możliwe jest uwiecznienie na zdjęciu klasztoru na wzgórzu w miejscowości Kalwaria Pacławska. Widoczne w dole budynki użytkował w przeszłości PGR w Łodzince Górnej.

Wilki, niedźwiedzie oraz niewielkie osady – birczańskie przysiółki przy skraju lasu. Klimat jakby sprzed lat. Atmosfera niesamowitości, tajemniczości oraz napięcia. To trzeba przeżyć – przyjechać, zobaczyć, poczuć dym pierwszych jesiennych ognisk. Mgły, zachody, zamykane w oddali wrota, ujadanie psów i skowyt wilków. Świat który nie odszedł jeszcze w zapomnienie. Bircza jest senną miejscowością, ale każdy znajdzie tu swoje miejsce na czas urlopów oraz powrotów.

Tekst i zdjęcia : Tomasz Gołkowski

Share Button

6 myśli w temacie “Chomińskie – wzgórze na Pogórzu Przemyskim

  1. Maria z Pogórza Przemyskiego

    Bardzo często skracamy drogę do nas, jadąc z Birczy przez Chomińskie, oczywiście wtedy, gdy nie ma błota, lub nie jest zbyt sucho, bo wtedy pył wdziera się wszędzei. Teraz to wypasione miejsce, z wieżą widokową, popasem, przed laty, kiedy szliśmy tam po raz pierwszy, tylko betonowy pomniczek znaczył to miejsce. Szlak szedł przez lasy, a teraz wyprowadzony na drogę oferuje niezbyt przyjemne dreptanie po asfalcie.
    Lubię Birczę, zajeżdżamy tam często, czasami na zakupy, czasami połazić po cmentarzu, a czasami nielegalnie pojechać przez Kamienną Górkę do Łomnej, i dalej przez Trójcę do siebie.
    Widoki z wieży widokowej dalekie, to prawda, widać wieże Kalwarii, a przyjemność sprawia odnajdywanie kolejnych punktów z panoramy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  2. Tomasz

    Witaj Mario
    Wieża na szczęście nie szpeci okolicy, ponieważ ładnie komponuje się z okolicą. Poza tym że stoi w niczym nie zmienia tego co było wcześniej. Pamiętam również czasy przed wieżą. Zawsze okolica robiła na mnie duże wrażenie, szczególnie lubię widok na wschód. Mam wiele zdjęć z Chomińskiego, ale zawsze jakiś szczegół odkrywam 😉
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz
  3. Mariusz

    niejednokrotnie penetrowałem tamte okolice czy to fotografując, czy obserwując interesujące gatunki owadów, jednak nie byłem świadomy wydarzeń, które rozegrały się na Chomińskim w ubiegłym wieku. W zasadzie nie znałem nawet tej nazwy, jako że szczyt nie jest ani specjalnie wybitny, ani charakterystyczny…
    Dopiero z Autorem odkryłem na nowo to miejsce podczas wspólnych wypadów – dzięki!

    Odpowiedz
  4. Staszek K.

    Byłem dzisiaj poszukać śladów tej kapliczki. Niestety chociaż na topografie 1:10k z lat 80-tych jest symbol to śladów żadnych w terenie nie widać. Chociaż może gdzieś pod tymi tarninami i iwami jakieś resztki podmurowania się kryją. Generalnie śmietnik w tym zadrzewieniu niestety. Szkoda, że zniknęła. Jak zawsze gratuluję zdjęć!

    Odpowiedz
    1. Tomasz

      Raczej nie ma, choć żałuję że ostatnio, póki jeszcze zielska nie było, zabrakło mi czasu na ponowne przeszukanie terenu. Warto byłoby pewnie podpytać mieszkańców żyjących na stokach wzgórza.
      Pozdrawiam serdecznie

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.