Miesięczne archiwum: Listopad 2016

Krzyże i cmentarze na beskidzkim pustkowiu

 

Samotny krzyż pośród morza falujących wzgórz, jest potężnym świadectwem minionych, dramatycznych lat, a  nawet całych wieków tworzących historię smutnej krainy. Popatrzmy oczami wyobraźni … Pogrążamy się w zapomniane  doliny wciśnięte w niewielkie pasma górskie poprzecinane mało uczęszczanymi drogami … Były tu najazdy Tatarów, walki konfederatów barskich, rabunkowe napady prostych rozbójników, wreszcie potężne bitwy czasów obydwu wojen światowych, oraz wysiedlenia, trauma i zaistniała po dziś dzień pustka … Czytaj dalej

Share Button

Tatry i Podhale subiektywnie

dsc01832

Zasadniczo nie bywam w Tatrach od lat, trzymam się z dala od tłumów i chodzę własnymi ścieżkami. Nie potrzebna jest mi spektakularna rozrywka kupiona za cenę braku spokoju. Docieram tam, gdzie podpowiada mi wyobraźnia – czasem są to wysokie wierchy, czasem ciche puste doliny, lub pokryte lasem, falujące wzgórza, niejednokrotnie odcięte od świata … Zagubione ścieżki, tajemnice ukryte w gąszczu, dawne pamiątki i stare mapy. Tatrzańskie przestrzenie, jakkolwiek fantastyczne, niesamowite i widowiskowe nie wciągają mnie jak kokaina, pomimo iż to najwyższe pasmo w całym Łuku Karpat. Pamiętam góry południowej Rumunii, wysokie niemal jak Tatry – wspaniałe i dumne Fogarasze … Tam bywa surowo, brak jest pewnej tatrzańskiej otoczki, której nigdy nie pragnąłem przyswoić ilekroć tylko wracałem po latach  … Góry Fogaraskie przekraczające 2500 m to bezmiar, w którym można się zapomnieć – w Tatrach wracam do schroniska bez szczególnych emocji. One są jak piękna, lecz zbyt umalowana dziewczyna – na zewnątrz blask, a wewnątrz pustka … Dlatego odkrywam zazwyczaj ukryte piękno Beskidów, skromnych, lecz fascynujących. Opis mych odczuć zdawać się może negatywny, ale to tylko emocje spowodowane złym napięciem jakie wytwarza się we mnie ilekroć znajdę się między Nowym Targiem a Zakopanem – czas ucieka szybko a ja znużony drogą nie jestem pewny czy o północy stawię się wreszcie w zakopiańskim pensjonacie. Szlaki w dolinach są zatkane, mam wrażenie że brak jest jakiejkolwiek przepustowości i kontroli nad tysiącami … Tłum, pieniądz, lans i szaleństwo – czy odnajdziemy tu jeszcze coś dla siebie ? … Zadziwimy samych siebie i zrobimy to … Pójdziemy na Przysłup Miętusi zawitamy też na  Podhale, wyciśniemy z tego nieskromnego światka wszystko to co najlepsze … Może nie do końca, gdyż tego dobrego jest jednak naprawdę więcej niż będziemy wstanie zobaczyć. Czytaj dalej

Share Button